Blog > Komentarze do wpisu
rekord świata w słuchaniu non stop piosenki "przychodzę co noc" przedstawiciela polskiego power dance'u, daniela
13:59 - naszą relację zaczynamy od minuty ciszy. w środę zmarł ricardo montalban - ojciec, mąż, syn, koleś z "dynastii", koleś z "nagiej broni", katolik. w 1998 roku został odznaczony przez jana pawła drugiego orderem grzegorza wielkiego - najwyższym odznaczeniem kościelnym przyznawanym ludziom, którzy spółkowali z alexis. jego ostatnią rolą telewizyjną było podkładanie głosu krowy w jednym z odcinków ''family guy''. dzisiejsze bicie rekordu chcieliśmy zadedykować właśnie jemu [']



14:00 - jak pisał w jednej ze swoich książek serhij żadan, kiedy bóg stworzył elewatory miał powiedzieć "kolesie, macie tu elewatory, zapierdalajcie teraz". kiedy bóg stworzył daniela i jego piosenkę "przychodzę co noc", rzekł "za późno na kłamstwo, że to żart". wybiła czternasta, dla nas także żarty się skończyły - słowo się rzekło - bijemy rekord świata w słuchaniu non stop piosenki "przychodzę co noc" przedstawiciela polskiego power dance'u, daniela. i lepiej niech czuwający na rozstaju dróg dobry bóg ma nas w swojej opiece.

zapraszamy do wspólnego bicia rekordu. przemyślnie zamontowaliśmy z tej okazji specjalny plejer, który odtwarzał będzie danielowy szlagier przy każdym uruchomieniu naszej strony. ci, którzy chcieliby ściągnąć utwór na dysk, mogą to zrobić stąd. w ramach solidarności z polskim power dancem można także iść pod leżącą w pobliżu pałacu kultury i nauki halę supermarketu "markpol", przy której nagrywany był teledysk "przychodzę co noc". hala "markpolu" w teledysku power dance'owym wygląda tak:



14:12 - nie bijemy rekordu sami. oprócz daniela towarzyszy nam bowiem posiadacz równie tajemniczego imienia - rafał. już kiedyś pełnił rolę naszego sekundanta podczas wizyty na odpuście w pułtusku. liczymy, że jego świeże spojrzenie na muzykę środka popularnie zwaną popem, pomoże nam w naszym zadaniu. rafał ma trzy nerki - serio - jednocześnie walczy więc o tytuł rekordzisty świata w słuchaniu non stop piosenki "przychodzę co noc" przedstawiciela polskiego power dance'u, daniela, z największą ilością nerek.

14:25 - dzisiejsza relacja nie będzie tylko o tych, którzy biją rekord w słuchaniu piosenki "przychodzę co noc", postaramy się wam także przybliżyć postać tego, który jest posiadaczem rekordu w wykonywaniu tego utworu. w notce biograficznej daniela zamieszczonej na stronie pionierów disco polo, top-one, czytamy:

w latach 1992 - 1994 wizażysta i tancerz w zespole top-one. to dzięki niemu zespół zawsze na scenie pojawiał się z delikatnym, a za razem idealnym makijażem. w 1995 r. rozpoczyna własną karierę nagrywając kilka piosenek.

tak hartowała się stal. my tymczasem kujemy żelazo.

14:49 - od paru dni męczy nas zimowe przesilenie - budzimy się na kacu, choć pijemy tylko kawę, herbatę, jogurt i chłodnik. kostrzu podejrzewa, że przynajmniej w jego przypadku winny jest neo-angin, który smakuje jak absynt.

chcieliśmy jednak znaleźć bardziej racjonalne podstawy złego samopoczucia, sprawdziliśmy więc sobie biorytm.

kostrzu: fizyczny -97, emocjonalny -97, intelektualny 54
spiro: fizyczny -94, emocjonalny -43, intelektualny -90

wiemy wszystko. następnym razem sprawdzimy sobie biorytm, gdy skończymy bicie rekordu.

15:14 - umielibyśmy już dawno całe "przychodzę co noc" na pamięć, ale był problem z rozszyfrowaniem pierwszego wersu w intro do refrenu. już wiemy. potrzebowaliśmy 19 emisji utworu, by na to wpaść.

"za późno na nie po pierwszym tak". true. true.

15:30 - pisaliśmy już co robił daniel zanim zaczął szlajać się po nocy. a co porabia ostatnio? próbuje swoich sił w aktorstwie. zagrał epizodyczne role w serialach "pitbull" i "kryminalni". w tym drugim serialu grana przez niego postać ma na imię daniel. nasz dzisiejszy bohater ma też za sobą debiut na wielkim ekranie. w filmie "rezerwat" zagrał "wielkiego dresiarza". ta rola okazała się jego przekleństwem, bo od tamtego czasu jest z nią mocno kojarzony. z tego powodu nie grywa innych, w tym wymarzonej - małego dresiarza.

aha. daniel dziś wygląda tak:



15:50 - zastanawiamy się nad wyrafinowaną gramatyką frazy "przychodzę co?". to takie pytanie otwarte, na które jednak można odpowiedzieć tylko w jeden sposób. trochę, jak z pytaniem "czy słuchanie no doubt to obciach?", "dokąd tupta nocą jeż?", "wierzysz w jezusa?", "kto się zajmie psami, pawiami i łabędziami aleksego II?", "bo gdzie jeszcze ludziom tak dobrze, jak tu?"

- przychodzę co?
- co noc. oczywiście.

16:19 -
słuchajcie. idziemy sobie na mecz. ale nie myślcie, że dajemy ciała, daniel będzie z nami, na słuchawkach. zresztą podobno kibicuje polonii warszawa, przychodzi na jej mecze co noc. niestety, "przychodzę co noc" nie jest hymnem koszykarskich czarnych koszul. kto był ma meczu, ten wie, co nim jest. przyniesiemy fotki.

zostawiamy was na parę godzin z sondą. zastanówcie się chwilę i odpowiedzcie. nie oszukujcie. szczerze.

20:59 - dobra. wróciliśmy. polonia wygrała. my też wygrywamy. słuchaliśmy przez cały mecz. daniel dobrze wchodzi pod koszykówkę. ogarniemy się ze zdjęciami i za chwilę wracamy do częstszego nadawania.

21:40 - wiecie jak to jest. człowiek słucha tej samej piosenki przez 8 godzin i zaczyna dumać. czy ta piosenka brzmi podobnie, gdy się stoi na głowie? gdy się ogląda mecz polonii warszawa? gdy się ma trzymaniem piwa obrzękłe prawice? gdy się patrzy na papieża-golloba? okazuje się, że tak - daniel nie ulega zewnętrznym wpływom. chcieliśmy jednak za wszelką cenę domalować wąsy naszej monie lisie. nasza karta dźwiękowa dysponuje odpowiednimi narzędziami. jeśli też macie taki bajer, polecamy opcję "jaskonia" albo "hol wejściowy". odradzamy "hol wejściowy z dywanami".



22:00 - the artist formerly known as acm napisał w komentarzach: po trzech przesłuchaniach ta piosenka staje się fajna. zapewniamy, że po ok 120 przesłuchaniach jest jeszcze fajniejsza.

pepis21 gratuluje nam woli, podczas, gdy my nie jesteśmy już na woli, a pojechaliśmy na białołekę. pepis także uznał, że komuś, kto od 8 godzin słucha piosenki daniela, należy przypomnieć, pewien fakt:



22:10 - zapomnieliśmy poinformować was, że nasz daniel ma na nazwisko skarżyński. w szkole pewnie przezywali go "skarżypyta", "danek", "polo-cocta" albo "łysy".

w pewien sposób jest to nazwisko idealnie pasujące do wykonawcy power dance'owego. nadal nie wiemy, co trzeba mieć w głowie, żeby mieć na imię daniel.

22:37 - wiemy komu makijaż robił daniel przed 1995 rokiem, wiemy jakich rozmiarów dresiarza grał po 2006, co się jednak działo w jego życiu przez 11 lat? są różne wersje...

jedna z nich mówi, że związał się z sherylin fenn z czasów "miasteczka twin peaks" i wspólnie zrobili kurs na instruktora p.poż. jeśli o nas chodzi, daniel razem z sherylin fenn może przychodzić nawet co, przychodzić nawet co, co popołudnie.



23:29 - zdjęcia, które mają dowodzić naszego opętania dance'em podczas meczu polonia - sportino publikujemy pod spodem. ku pamięci.







23:38 - dzisiaj wprawdzie bez dźwięku (z innym dźwiękiem), ale obejrzeliśmy sobie stary-nowy serial na youtube'ie - "macki zła". polecamy. turbo screen z filmu zobaczycie pod spodem. uwaga: smakuje lepiej z danielem na wokalu.



00:09 - zdajemy sobie sprawę, że wielu z was przy okazji naszego bicia rekordu w słuchaniu non stop piosenki "przychodzę co noc" przedstawiciela polskiego power dance'u, daniela, pierwszy raz miało styczność z twórczością tego artysty. są jednak ludzie, którzy, tak jak my, mieli już okazję poznać naczelnego gościa wieczornego. dlatego na potrzeby tej relacji uruchamiamy cykl "znani ludzie, którzy słyszeli wcześniej daniela".

zatem - z cyklu "znani ludzie, którzy słyszeli wcześniej daniela": cotton fitzsimmons.

kiedy ma się na imię "bawełna" to albo można zostać modną czapką wydzierganą przez czyjąś matkę wiesławę, albo trenerem phoenix suns. cotton, który z trenerką skończył w 1996 roku, wielokrotnie publicznie przyznawał, że dużą rolę w awansie "słońc" do playoffs '96 odegrał polski power dance. fitzsimmonsa z muzyką daniela zapoznał syn jego siostry, który był polakiem. od tamtego czasu, cotton robił zakupy tylko w "markpolu" i zwykł mawiać "daniel, ze mad połl, gud szit"

zdajemy sobie sprawę, że nie każdy z was słyszał o cottonie fitzsimmonsie, ale cykl "znani ludzie, którzy słyszeli wcześniej o cottonie fitzsimmonsie" uruchomimy kiedy indziej.

00:55 - pamiętacie jak biliśmy rekord w jedzeniu chłodnika sokólskiego? tamtego dnia jeden z chłodników zamroziliśmy, na wypadek gdybyśmy chcieli coś lizać dnia następnego, na przykład  rany. mimo obaw daliśmy radę, dlatego zamrożony chłodnik sokólski przetrwał do dziś. gdybyśmy kiedyś robili konkurs w jedzeniu zamrożonego chłodnika, wiemy kto by go wygrał:



01:17 - bleblak, który przy okazji chwali się biorytmem intelektualnym na poziomie +90 (równoznacznym z tym, że nie oglądałeś "titanica" w kinie, ale obejrzałeś w telewizji w dwóch częściach), pyta: a jak tam sie sportino prezentowało dzisiaj. generalnie ok, na trzy setne przed końcem meczu z polonią łukasz obrzut trafił za trzy punkty. na szczęście czarne koszule wygrywały czteroma.

02:07 - z cyklu "znani ludzie, którzy słyszeli wcześniej daniela": john james.



gdybyście mieli na imię tomek, a na nazwisko piotrek, wiedzielibyście, co w jego sercu siedzi. john james to trochę jak daniel johns, tylko john ma większy zarost. danielem zainteresował się, gdy usłuszał piosenkę daniela. ups. jeszcze raz. danielem z silverchaira zainteresował się, jak usłyszał piosenkę daniela z marcpola. teraz we trzech planują wspólną trasę koncertową. john będzie bzykał stare aktorki, daniel z marcpolu będzie miał dupy nocą, a daniel z silverchaira będzie miał anoreksję.



2:48 - jeśli ktoś zaczyna w 1992 roku jako wizażysta i tancerz top-one, to pewnie w podstawówce nie zajadał się wafelkami "kukuruku". jeśli ktoś zaczyna jako wokalista grunge'owego silverchair to nie ma ochoty na wafelki "kukuruku". jeśli ktoś zaczynał 12,5 godziny temu słuchać piosenki "przychodzę co noc" to na wafelki "kukuruku" ma taką samą ochotę jak na 189. wykonanie "przychodzę do ciebie". czyli wielką. "póżno już, chodźmy spać" - chciałoby się zaśpiewać za zespołem hey, niestety nasza dzisiejsza muza, przychodzi co późno. czekamy zatem. i uważamy, na podstawie teledysku, że daniel był najlepiej ubranym polakiem na tle markpolu od 1995 do prawie 2002. serio. potem już tylko było emo. i mike ansley rozgrzewający się gdzieś obok:



3:05 - długo szukaliśmy zagranicznego, albo chociaż polskiego niedance'owego odpowiednika daniela i wyszło nam, że albo jest to jakiś "dejniel", albo tadeusz sznuk, który z podobną konsekwencją promuje hasło "za późno na nie, po pierwszym tak". jeśli twoje nowe krzesło biurowe śmierdzi tak samo jak nasze to przytakniesz również tezie, że daniel jest jak seledynowo-aramejska wersja benny'ego kuleczki z hannabarberowej kreskówki "kot tip top".

poza tym wydaje nam się, że pojawienie się na polonii 1 utworu "przychodzę co noc" sprawiło, że zamiast "wycieruchy" zaczęło się mówić "dżinsy".

c.d.relacji >>>
sobota, 17 stycznia 2009, ljoekelsoey

Komentarze
Gość: dior, cor163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/17 18:58:09
Nawet nie wiecie, jak bardzo Wam kibicuję!
-
2009/01/17 21:19:19
img300.imageshack.us/img300/7614/danielks1.png ta piosenka jest straszna gratuluje wam woli, mnie głowa puchnie od tego już.
-
Gość: the artist formerly known as ACM, axo213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/17 21:49:38
jesteśmy wzruszeni, iż przynajmniej przez czas meczu mogliśmy uczestniczyć w tej historycznej chwili. Niestety - na dalszą część zabrakło nam determinacji i dwóch biletów normalnych, stchórzyliśmy niczym carmelo anthony przed jaredem jeffriesem.

Mieliście rację - po trzech przesłuchaniach ta piosenka staje się fajna. i to nas martwi.
-
Gość: the artist formerly known as ACM, axo213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/17 21:57:49
A propos dzwięków, to kopalnia też jest niezła. Moja połowica musi to zapijać winem, ale już baunsuje po kanapie.

Niestety nie ma żadnego enbieja na kanalu. Szkoda. Posiedziałoby się jeszcze.
-
Gość: the artist formerly known as ACM, axo213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/17 22:07:26
jeszcze a propos rozmowy o kawałkach odpowiednich do bicia rekordu - oto mój typ, mówiliście, że nie znacie: http://www.youtube.com/watch?v=kjl1Zbp3maw (niestety, bez teledysku)

i kolejna odpowiednia:
http://rewolwerowa.wrzuta.pl/audio/7KHaT1KVmP/thomas_-_jeszcze_raz_przytul_mnie

polski power dance śmiało mógł stawać w szranki z djem bobo, mr. presidentem i innymi mc sarami i ril makkojami. sława!
-
Gość: the artist formerly known as ACM, axo213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/17 22:17:30
-
2009/01/17 23:50:31
a najbardziej przerażające jest to, że w każdym autobusie czai się człowiek, który ma słuchawki na uszach. każdy z nich może bić rekord świata.
-
Gość: bleblak, 150.254.106.24*
2009/01/18 00:58:52
jestem z wami... przez Was sprawdziłem dzis swoj biorytm i sam mam -90 biorytmu emocjonalnego i fizycznego tylko intelektualny jest na +90 więc może coś jakos ja odpowiednio zinterpretuje. a jak tam sie sportino prezentowało dzisiaj... powodzenia z rekordem!
-
Gość: bleblak, 150.254.106.24*
2009/01/18 01:54:52
za tydzień w dniu w którym zaczyna mi sie sesja bede iał biorytm intelektualny - 99, żyć nie umierać... jeszcze dwa punkty i byłoby tak pięknie :P, cóż i tak wolałem Noteć pozdr powodzenia w biciu rekordu